Jaki szalik dla mężczyzny?

Temat męskich szalików powraca co roku wraz z nadejściem chłodniejszych dni. Modny, czy już od dawna passe? Męski, czy niemęski? Do czego pasuje? Jaki wybrać i jak dopasować do reszty stroju? Te pytania nurtują panów nie od dziś i często właśnie z powodu tego typu wątpliwości mężczyźni po prostu rezygnują z noszenia szalika. A przecież to nie tylko stylowy, ale przede wszystkim praktyczny dodatek chroniący przed chłodem i wiatrem. Przekonajcie się, że warto nosić szal!

Szalik na co dzień – ciepły i nonszalancki

W ostatnich latach popularność zdobyły męskie chusty, które zastąpiły szaliki w casualowych stylizacjach. Trudno jednak dorównać długiemu szalowi z ciepłej, mięsistej wełny w zakresie przytulności i ochrony przed chłodem. Tego typu masywne szale i kominy w stonowanych albo intensywnych kolorach znakomicie sprawdzą się w nieformalnych zestawach reprezentujących miejski look – z kurtką, parką czy trenczem oraz sztybletami czy workerami.

Odwieczny męski problem: jaki szalik do garnituru?

Taki casualowy szal to świetny pomysł na ożywienie casualowej stylizacji, ale nie nigdy nie będzie wyglądał dobrze z garniturem i eleganckim płaszczem. Podobnie źle zaprezentują się na tle szykownego stroju tanie szaliki z tandetnego akrylu. W tym przypadku szczególnie zadbajmy o wysoką jakość akcesoriów: szalik powinien być wykonany z prawdziwej wełny (lub z materiału z dużą domieszką wełny – minimum 70%), a najlepiej z kaszmiru, który jest tkaniną wyjątkowo szlachetną, delikatną w dotyku i lekką, a przy tym bardzo ciepłą. Takie szaliki mogą występować w bezpiecznych, tradycyjnych kolorach (granacie, graficie, czerni), ale równie elegancko będą prezentować się w mniej standardowych barwach, takich jak  odcienie starego wina, zgaszonej czerwieni, butelkowej zieleni. Dopuszczalne są klasyczne wzory, przede wszystkim nieśmiertelna krata, choć należy uważać z ich charakterem i intensywnością, by nie przekroczyć cienkiej granicy dzielącej elegancję od casualu czy estetyki country style.

Elegancja przez duże „E”

W wersji najbardziej eleganckiej, wizytowej, wybieramy szalik z jedwabiu – gładki lub w drobny, klasyczny wzór. Zakładamy go krzyżując końce na wysokości żołądka, a następnie nakładając marynarkę i płaszcz – wygląda to o wiele bardziej szykownie niż popularny tzw. węzeł paryski i choć taki sposób noszenia szalika nie chroni specjalnie przed zimnem, warto go stosować w naprawdę ważnych, oficjalnych okolicznościach.

Leave a Comment